Browsed by
Miesiąc: wrzesień 2018

KOTOR

KOTOR

Postanowiłyśmy podążać za słońcem i zimnego Zabljaka wyruszylyśmy do Kotoru, z przesiadką w Niksic. Na miejsce dotarłyśmy wczesnym wieczorem w przepięknej deszczowej aurze. Wszystkie wąziutkie uliczki i place tonęły w wodzie a my w strugach deszczu brnęłyśmy do najlepszego hostelu czyli do Old Town Hostel, który położony jest w samym centrum urokliwego miasteczka. Obsługa hostelu bardzo miła i pomocna. Chętnie zorganizują Wam cały wyjazd, plan zwiedzania, podpowiedzą gdzie smacznie i tanio zjeść. Kotor położony nad zatoką Kotorską w płd- Zach….

Read More Read More

CZESKA SZWAJCARIA

CZESKA SZWAJCARIA

Na kolejną eskapadę wybrałyśmy się wesołą grupką pędząc białą strzałą z Warszawy prosto do serca czeskiej szwajcarii. Pozostała część ekipy dołączyła do Nas we Wrocławiu. Nocleg mieliśmy w obiekcie zwanym Olivin w miejscowości Kytlice. Nasze domki wyglądały raczej jak szopy na narzędzia gdzie zamiast szpadla i grabi wstawiono 4 lub dwa łóżka w zależności od standardu szopy, sanitariaty ogólnodostępne w budynku hotelu. Nie ma co jednak narzekać – na głowę nie kapało. KYTLICE I OKOLICE Po całonocnych „rozmowach”, pierwszego dnia wystarczyło…

Read More Read More

Bieszczady kulinarnie

Bieszczady kulinarnie

Tym razem  nietypowo  będzie to wpis poświęcony kulinariom. Kocham poznawanie nowych smaków, kocham jeść i Ci którzy mnie znają kojarzą moje powiedzonko ” Nie będę kłamać- na diecie nie jestem” 😀 Chcę się podzielić z Wami informacjami o najlepszych smakach w Bieszczadach i w drodze do Bieszczad. Zapraszam w kulinarną podróż motocyklem. Pierwszym Naszym przystankiem był Sandomierz. Jeszcze zanim tu dotarliśmy wiedziałam gdzie i co chcę zjeść. Na początek oczywiście kawa i ciacho, to nic, że kawę piję na śniadanie…

Read More Read More

Zabljak i niezreazlizowane marzenia o raftingu rzeką Tarą

Zabljak i niezreazlizowane marzenia o raftingu rzeką Tarą

W związku z tym, że stolica Czarnogóry Nas nie urzekła, następnego dnia po przybyciu do Podgoricy udałyśmy się do Zabljaka, który miał być Naszą bazą noclegową.  Na miejsce bez problemu dotarłyśmy autobusem, gdyż kursują one dość często. Już w czasie drogi to tejże zacnej miejscowości lekko Nam miny zrzedły gdyż cała okolica wyglądała smutno i szaro ( końcówka kwietnia) ale jeszcze miałyśmy nadzieję, że na miejscu w Zabljaku zaskoczy Nas wiosenny rozkwit. No niestety nie zaskoczył, zastaliśmy śnieg i wiało…

Read More Read More