Biszkek

Biszkek

Już dawno zapomnieliśmy czasy zamkniętych granic. Przekroczenie granicy Kazachstanu z Kirgistanem nie jest jakoś szczególnie uciążliwe. Podjechaliśmy samochodem do szlabanu. Pasażerowie muszą opuścić auto i kolejno przejść przez kontrolę po stronie kazachskiej i kirgiskiej podobnie jak kierowca z autem.  Po przejściu kontroli wszyscy spotykają się za szlabanem już na granicy kirgiskiej. No chyba, że kierowca nie będzie miał przy sobie dokumentów samochodu. Wtedy owszem przez granicę kazachską jeszcze przejedzie bo strażnicy mogą sprawdzić po numerach rejestracyjnych skąd i przez kogo auto jest wypożyczone ale na kirgiskiej strażnicy ten numer nie przejdzie. Trzeba zostawić maszynę pomiędzy szlabanami i biec po dokumenty.

Z małymi przygodami dotarliśmy do Bishkeku późnym wieczorem i od razu udaliśmy się na obiado kolację do lokalu Supara gdzie serwują lokalną kuchnię. W murowanych domkach z drewnianym dachem przypominających tradycyjne jurty obsługa serwuje pyszne dania. Pani zachęciła Nas do wypróbowania kumysu i pięknie wytłumaczyła cały proces wyrobu trunku, opowiedziała o wszystkich potrawach. Kumys przypomina w smaku trochę kefir. Ma konsystencję mleka i zapach oscypka. (jak dla mnie smak również). Danie z koniny podano mi na podgrzewanym, metalowym półmisku. W trakcie jedzenia cebulka i mięsko prażyły się w kociołku, coś cudownego.
Nocleg mieliśmy w Hostel Traveler Putnik gdzie dotarliśmy około 23:00. Po obfitej kolacji marzyliśmy tylko o gorącym prysznicu i łóżku. Proste marzenia ale jak się okazało nierealne. Zamiast spokojnego wieczoru i głębokiego snu była awantura, wyzwiska i o mało nie doszło do rękoczynów.
Z rana czym prędzej uciekliśmy z hostelu. Nie chcieliśmy śniadania, kawy, niczego. Właścicielka miała na tyle poczucie taktu, że w ramach rekompensaty nie wzięła od Nas pieniędzy za nocleg ale marna to pociecha. Wolałabym zapłacić dwa razy więcej i spędzić noc w miejscu gdzie mogę się wyspać i nikt mi nie będzie groził.
Udaliśmy się najpierw na Osh Bazaar gdzie zachwyciły Nas stoiska z przyprawami. Targowisko jest barwne, pełne zapachów i gwarne. Wszędzie pełno ludzi, samochodów.
.
.
Znalezienie miejsca parkingowego przy Osh Bazar jest nie lada wyzwaniem. Miejscowi radzą sobie świetnie parkując na trzeciego. Jeśli nie ma się przy sobie kartki żeby zapisać numer telefonu można sobie poradzić w inny sposób…. palcem na zakurzonej szybie samochodu 🙂
Później przeszliśmy się po centrum. Trzeba przyznać, że Bishkek prezentuje się dużo lepiej niż Ałmaty, jest bardziej nowoczesny. Miasto jest czyste, zadbane, jest dużo zieleni, prządek.

MECZET BORBORDUK
Bardzo ładnie prezentuje się nowy meczet Borborduk , który powstał z inicjatywy tureckiej fundacji Diyanet. Założeniem tureckich i jordańskich fundatorów było wybudowanie największego meczetu w środkowej Azji. Borborduk miał przejąć funkcję głównego meczetu w Biszkeku. Może pomieścić ok. 20 tys. ludzi.
Podobno projekt wzorowany był na „Niebieskim meczecie” sułtana Ahmeda w Instambule.

Bryła posiada kilka kopuł i 4 minarety o wysokości około 70 metrów. Łączna powierzchnia meczetu wynosi 7500 metrów. Najwyższy punkt wewnątrz sięga 37 m. Obejrzałam meczet z zewnątrz. Nikt nie oszczędzał na jakości i materiałach. Schody zewnętrzne prowadzące do męskiej, głównej części wykonane są z marmuru, podobnie jak kolumny i barierki. Łuki podkowiaste wykonane z ciosów z naturalnego kamienia. Nawet kołatka do drzwi jest ozdobna i utrzymana w stylistyce ornamentu architektury islamskiej.
Oczywiście wejścia dla kobiet i mężczyzn są oddzielne. Udałyśmy się do babskiej części ale niestety winda była zepsuta a nie było schodów. Dlatego zastanawiają mnie kwestie bezpieczeństwa. Nie chce mi się wierzyć, że do kobiecej części można dostać się jedynie windami i nie ma wyjścia ewakuacyjnego ponieważ w przypadku pożaru, ataku, wszystkie kobiety byłyby uwięzione. Zajrzałam do środka meczetu jedynie przez kraty ale Nasi męscy współtowarzysze podróży wykonali dokumentację zdjęciową.
Wewnątrz na podłodze jest lazurowy dywan. Na środku znajduje się piękny i potężny żyrandol. Murowane ściany zdobione są kaligraficznym złotym pismem oraz geometrycznym ornamentem. Kolumny i głowice wyglądają na wykonane z białego marmuru. Przestrzeń jest monumentalna. Mężczyźni wchodzą do meczetu na boso, buty zostawia się przed wejściem. Turyści powinni mieć długie spodnie ale mogą być przepasani szmatą zakrywającą chude, blade, białe ciała, mile widziany długi rękaw ale dla mężczyzn nie jest on konieczny.
PRZYDATNE INFORMACJE:

1.Meczet Borborduk, Semashko St.Bishkek 720000, Kyrgyzstan

2. Ethno Complex Supara, Karagul Akmata st., 1aBishkek 720000, Kyrgyzstan, za kolację dla 4 osób zapłaciliśmy 3510 COM, 1 godzina wynajęcia domku kosztuje 300 COM

przykładowe ceny:

  1. Kumys 0,5 l 120 COM
  2. Kurdak z koniny – 795 COM ( ok. 41 zł)
  3. Zupa z owoców morza 480 COM
  4. Żarkoje- rodzaj gulaszu, mięso wołowe podawane z ziemniakami i warzywami w sosie- 585 C

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *