SHIRAZ

SHIRAZ

Jest taki meczet. Nazywa się Różowy meczet. Zbudowany został za dynastii Kadżarów w latach 1876–1887. I kiedy znad dachu budynku dziedzińca przebijają pierwsze promienie słońca wewnątrz sali modlitewnej rozpoczyna się niezwykły barwny spektakl. Przez witrażowe okna wpada światło i barwi posadzkę i ściany meczetu kolorowymi kwiatami. Niezwykłe widowisko. Wszyscy z aparatami i z zapartym tchem czekają aż słońce będzie wyżej i więcej światła wpadnie do środka. Słychać tylko spust migawki. Oczywiście zawsze znajdzie się jakaś princessa lub książę, który chce być w centrum uwagi i wchodzi wszystkim w kadr za nic mając dziesiątki ludzi, którzy przez pół godziny czekają na ten jeden magiczny moment kiedy barwne kwiaty witraży jaśnieją od słońca.

Różowe są ściany meczetu, kolumny i sklepienia. Przepięknie zdobione mozaiką.

Na zewnątrz na głównym dziedzińcu znajdują się dwa ejwany. Zdobione są cegłami z glazurowanej cegły z motywami roślinnymi.

I to by było na tyle jeśli chodzi o Shiraz. Większość podróżników robi tak, że prosto z Teheranu jedzie do Shiraz a potem do Yazd, Isfahanu, Kermanu,Kom. Jeśli jest to pierwsze miasto widziane po stolicy Iranu być może Shiraz robi ogromne wrażenie. Człowiek ogląda pierwsze meczety, bazary. My zrobiłyśmy zupełnie odwrotnie byłyśmy w Teheranie, Isfahanie, Meybod, Persepolis, Nekropolis, Yazd i właściwie na sam koniec podróży w Shirazie.

Różowy meczet jest przepiękny, niepowtarzalny i naprawdę warto go zobaczyć ale żałuję, że więcej czasu nie spędziłam w Isfahanie. Na pewno nie można zostawiać zakupów pamiątkowych na Shiraz. Lokalne targowisko jest ogromne ale pełne chińskiego szajsu. Wybór pięknych , oryginalnych i dobrych jakościowo rzeczy jest dużo mniejszy niż w Isfahanie. Gdybym nie zrobiła zakupów w Yazd nic bym nie przywiozła do Polski. Dla porównania na zdjęciach poniżej zobaczycie jarmarczne wyroby z bazaru w Shiraz i rękodzieło z Isfahanu.

Bazaar w Shiraz pełen świecidełek i kiczowatych gadżetów
Siesta sprzedawców, Shiraz, Iran
Rękodzieło na bazaarze w Isfahanie.

Możliwe,że miasto ma wiele uroków, które wskazać mogą tylko miejscowi. Zanim dotarłam do Shiraz, dużo rzeczy już widziałam w Iranie i kolejne meczety, ejwany, mozaiki po kilku dniach oglądania nie robią już na człowieku takiego wrażania. Jak dla mnie jest to miasto tego jednego zabytku- różowego meczetu, który trzeba zobaczyć koniecznie. Wystarczy przyjechać na wieczór do miasta, z rana odwiedzić zabytek i wyruszyć w dalszą podróż.

PRZYDATNE INFORMACJE:

  1. Taha traditional hostel- 10 euro lub ok. 47 tys. riali za noc, Fars Province, Shiraz, Darvaze Kazeroon Front of Armanian Church، Sang Siah, Iran
  2. Bilet do Theranu z Shiraz ok. 58 tys.riali ( ze zniżką hostelową, zakupiony online przez obsługę). Normalna cena bilatu 68 tys. riali

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *