Jeziora Kolsai- perełka Tien- Szan

Jeziora Kolsai- perełka Tien- Szan

Nad Kolsai lake pojechaliśmy z dwójką Niemców, których poznaliśmy dzień wcześniej w jurcie restauracyjnej w Satach, tuż przy wjeździe do wioski. Wyjechaliśmy ok. 9:30. Zanim byliśmy na miejscu było ok.10:30. Wjazd na teren Narodowego Parku Kolsai jest płatny 740 KZT za osobę i 200 KZT za auto. Do pierwszego jeziora można dojechać autem. Do drugiego i trzeciego można dojechać konno lub iść pieszo.

Pierwsze z jezior położone jest na wysokości ok. 1800 m. n.p.m. Moim zdaniem jest ono najładniejsze ze wszystkich trzech. Jest bardzo rozległe. Ma 1 km długości i 400 metrów szerokości. Jezioro jest głębokie na 80 m. Ma intensywny, cudowny zielono – niebieski kolor. Woda jest krystalicznie czysta. Przy brzegu widać każdy szczegół kamienie, roślinność, która bujnie porasta dno akwenu, pnie i korzenie drzew.

Rozwija się infrastruktura turystyczna. Są domki do wynajęcia. W okresie od wiosny do jesieni są  jurty. Nad jeziorem można wypożyczyć łódkę, rower wodny. Można konno objechać jezioro. Jesień to dla mnie najpiękniejsza pora roku. Woda niebieska, łąki jeszcze zielone, drzewa liściaste mienią się w odcieniach od żółci do czerwieni a iglaste odbijają się zielenią w jeziorze. Magia kolorów. Dla takich widoków jak poniżej na zdjęciach, warto pokonać prawie tych 5 tys km. z Polski do Kazachstanu.


Z pierwszego jeziora do drugiego idzie się około 3 godzin co zależy od tempa, ilości wykonywanych zdjęć, filmów robionych z drona i czasu „astonowki”. Można dojść jedynie pieszo lub dojechać konno. Nasi towarzysze z Niemiec kiedy usłyszeli, że droga jest mocno rozbita i rozjeżdżona przez konie i jest ślisko, zrezygnowali i postanowili zawrócić do pierwszego jeziora i popływać łodzią. Kończyła się nam woda i zostało nam zaledwie 3 godziny na dojście do jeziora i drogę powrotną. My postanowiliśmy osiągnąć wytyczony cel. Głupio zrezygnować 1,5 km przed. Ostatni kilometr a właściwie 700 metrów jest strome i przy braku porządnego obuwia oraz minimalnym deszczu jest niebezpiecznie. Niemcy podjęli słuszną decyzję, że zawrócili, w góry nie idzie się w trampkach czy adidasach nie mówiąc już o klapkach czy szpilkach.

Drugie z jezior Kolsai położone jest na wysokości 2250 m.n.p.m. Zdaniem wielu jest ono najpiękniejsze ze wszystkich trzech. W mojej opinii ustępuje miejsca pierwszemu. Drugie jezioro jest aż o 30 metrów płytsze od pierwszego i to naprawdę widać. Nie ma takiej głębi i koloru. Piękne wyglądają powalone drzewa na brzegu jeziora, które w wyniku długotrwałego działa wody są pobielone i zmurszałe. Pnie drzew znajdują się również pod wodą, która jest taka czysta, że widać każdy szczegół.

Zrobiliśmy parę zdjęć, trochę pochodziliśmy dookoła i postanowiliśmy wrócić. Trzecie jezioro, położone najbliżej granicy z Kirgistanem pozostało nie zdobyte, zabrakło nam jakieś 7 godzin 🙂 ale chyba jakoś to przeżyję. Fitness na najbliższe pół roku zrobiony. Zobaczenie wszystkich 3 jezior tego samego dnia i powrót do pierwszego są nierealne. Zajmuje to około 14 godzin intensywnego marszu.

Droga powrotna z drugiego jeziora do pierwszego, po tylu zrobionych kilometrach, była bardzo męcząca. Wprawdzie tempo zejścia było mniejsze niż wejścia ale mięśnie już odczuwały pokonany dystans. Byliśmy umówieni, że Niemcy będą czekać na nas do godz.18:30 przy samochodzie. Na miejscu byliśmy o 18:00 ale ani Niemców, ani samochodu nie było. Tego dnia zrobiliśmy już około 20 km.

Perspektywa przejścia kolejnych 12 km z buta znad Kolsai do Satów wprawiała Nas w nastrój depresyjny. I wtedy stał się mały cud. Ostatni autokar z turystami znad Kolsai zatrzymał się i przewodniczka spytała się -Może Was podwieźć? Mało tego, w Satach wysiedliśmy razem z nią na tym samym przystanku i udało się nam dogadać, że kolejnego dnia pojedziemy razem z jej grupą nad Kaindy. Cieszyliśmy się z tego jak małe dzieci,że tak się to ładnie ułożyło. Niemcy Nas zostawili ale nie dość, że mieliśmy podwózkę do Satów to jeszcze udało  się zorganizować eskapadę nad jezioro na następny dzień ale czy rzeczywiście było tak wspaniale i wszystko się udało? To już w następnym odcinku.

PRZYDATNE INFORMACJE:

  1. Wjazd na teren Narodowego Parku Kolsai jest płatny 740 KZT za osobę i 200 KZT za auto
  2. Dojście z pierwszego jeziora do drugiego zajmuje około 2,5 -3,5 godz.
  3. Dojście ze środkowego do trzeciego jeziora położonego najwyżej zajmuje około 3,5  godzin.
  4. Dojście do drugiego i powrót do pierwszego jeziora zajmuje ok.6-7 godzin.
  5. Dotarcie do trzeciego i powrót do pierwszego jeziora tego samego dnia są nierealne, chyba, że ktoś wyruszy z pierwszego jeziora o świcie i będzie miał siłę maszerować około 14 godzin w trudnych warunkach.
  6. Jezioro Kaindy i Kolsai leżą na obszarze Narodowego Parku Kolsai więc jeśli obydwie atrakcje chcecie zobaczyć w ciągu doby, drugie wejście jest ze zniżką.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *